Za-fliksowana

5 seriali

Tak. Nic mi się nie pomyliło. Jestem za-fliksowana. I to do bólu za-fliksowana. Spytacie pewnie, kim jest osoba za-fliksowana, więc postaram się odpowiedzieć najlepiej, jak potrafię. Dlatego też usiądźcie wygodnie, przeczytajcie ten wpis, trzymając pilot w pogotowiu, bowiem może być Wam potrzebny :)

Netflix. Na portalach społ. reklamy Netflixa. Znajomi zachwycający się… Netflixem. Uznałam, że to tymczasowa moda, z której każdy się wyleczy. A że ja na mody raczej nie podatna, więc  Netflixa omijałam szerokim kołem. Jednak w grudniu coś się zmieniło. Przeglądałam propozycje filmowe i nic. Kompletnie nie znalazłam nic dla siebie. Wówczas postanowiłam nabyć pakiet Netflixa. Podstawowy za 34 zł. Poza tym pierwszy miesiąc gratis, więc nie było mi żal spróbować. Niestety, to była najgorsza decyzja w moim życiu. Otóż zabierając się za Netflix przepadłam bezpowrotnie, stając się fanką wielu filmów i seriali.
Poniżej 5 argumentów, czyli seriali, dlaczego się za-fliksowałam, czyli zainfekowałam wirusem zwanym Netflix. :)

242H

1. Sherlock Holmes- serial

Najlepszy serial, jaki w życiu oglądałam. Lubiłam Sherlocka, jego zawikłane zagadki i towarzystwo wiernego Watsona oraz szalonej pani Hudson. Lubiłam w każdej postaci, ale ta wersja podbiła moje serce. Pierwszy odcinek oglądałam z zaciekawieniem. Przypadło mi do gustu przeniesienie tego starego dobrego Holmesa we współczesne realia. Ale najbardziej przypadł mi do gustu sam Benedict Cumberbatch. Wysoki, szczupły mężczyzna o nietypowej urodzie- ni to brzydal, ni przystojniak, a jednak zapada głęboko w pamięć. Jego spojrzenia, jego głos i dziwne niewytłumaczalne zachowania. Tak, wiem. Powiecie, że Sherlock to egocentryk, socjopata i ćpun. Ok, z tym nie zamierzam polemizować. Niemniej jednak warto obejrzeć ten serial, bo każdy odcinek jest inny i nieprzewidywalny. Jak dotąd obejrzałam 3 sezony i z niecierpliwością czekam na kolejny.

PS. Po obejrzeniu chociażby jednego odcinka, Wasze życie zmieni się nie do poznania. Dostrzeżecie każdy błąd, okruch i każde niedomknięte drzwi. Zrozumiecie, że dedukcja nie jest Wam obca, a każde zagniecenie na firanie może oznaczać, że w Waszym domu ktoś był… albo wciąż jeszcze w nim jest ;)

2. Nie zadzieraj z zołzą spod 23- serial

Ten serial poleciła mi siostra. Spojrzałam na plakat i stwierdziłam, że to pewnie dno. Słodka blondyneczka i jej współlokatorka alkoholiczka. Niemniej jednak z każdym odcinkiem coraz bardziej lubiłam Chloe, gł. bohaterkę, czyli ową zołzę. Zołzę, czyli dziewczynę, której na nikim nie zależy, która jest mistrzem ciętej riposty i która nie boi się żyć. Chloe wychodzi poza ramy świata pełnego schematów i zasad. Nie ukrywam, że jej wygląd, podobno brzmiące imię oraz to, że jest dziewczyną do towarzystwa, żyjącą na koszt bogatych biznesmenów, sprawia, że nieustannie porównuję ją do Holly z legendarnego filmu „Śniadanie u Tiffany`ego”. Na ekranie autorzy pokazują nam świat kontrastów, z jednej strony słodziutka, naiwna i zasadnicza June, a z drugiej bezpruderyjna, szurnięta Chloe. Całość ubogaca narcystyczna postać Jamesa van der Beek`a, który… gra samego siebie. Jednak tuż po Chloe moim ulubieńcem jest Luther- ciemnoskóry asystent James. Gej.

PS. „Zołza” to idealny serial na długie wieczory z kieliszkiem wina, popcornem i ulubionymi lodami. :)

3. Jane the Virgin- serial

Jane to dziewczyna, która obiecała utrzymać dziewictwo, aż do ślubu. Poznała więc wspaniałego mężczyznę, który oświadczył się jej i kiedy już mają zamiar układać sobie swoje idealne życie, okazuje się, że Jane jest w ciąży! Czy to możliwe, aby dziewica nosiła pod sercem dziecko? Jej matka jest załamana, bowiem widzi w niej swoje odbicie sprzed kilkunastu lat. Babka jest przekonana, że to niepokalane poczęcie i Jane niczym Matka Boska urodzi  Mesjasza. Narzeczony jest załamany, nie wie, jak ugryźć sytuację, w której to kobieta, która unikała z nim seksu jest w ciąży. Na dodatek okazuje się, że ojcem dziecka jest sławny, przystojny i bogaty Rafael- szef Jane. „Jane the Virgin” to lekka komedia o romantycznym zabarwieniu.

PS. Na nic-nie-ma-w-tej-telewizji polecam właśnie „Jane”.

4. Suits- serial

Polski tytuł „W garniturach”. Sprytny, inteligentny chłopak szuka pracy- Mike. Egocentryczny, narcystyczny prawnik szuka asystenta- Harvey. I wydawać by się mogło, że to duet idealny. Niestety Mike nie ukończył Harvardu, co dyskwalifikuje go z dobrze płatnej roboty. Jednak nie ma rzeczy niemożliwych. Harvey zatrudnia Mike`a, którego głównym zadaniem jest… udawanie absolwenta Harvardu. Zaczynają współpracę, rozwiązują zagadki, wygrywają sprawy, lecz Louis (kolega z kancelarii) zaczyna węszyć. Suits to przezabawna komedia z prawnikami w tle. Pierwszy odcinek trwał ponad godzinę, ale szczerze mówiąc kompletnie tego nie odczułam. Tyle wątków przeplata się ze sobą, że nie sposób się nudzić.

PS. Wszystkie panie kochające mężczyzn w dobrze skrojonych, drogich garniturach, będą mogły nasycić oczy, gdyż główni bohaterowie to gentlemani w każdym calu.

5.  Drop Dead Diva- serial

Akurat ten serial znam dobrze od lat. Niegdyś emitowano go w TV, teraz można obejrzeć go w Netflixie. Co byście powiedzieli na piękną, szczupłą i traktującą wszystkich z góry dziewczynę, która ginie w wypadku… tylko po to aby obudzić się w nieswoim ciele? Kobieta budzi się i zamiera. Widzi w lusterku otyłą, prawniczkę Jane w nudnym garniturze. Czy pogodzi się ze swoją nową naturą? Czy zjednoczy sobie tych, których do tej pory odpychała? No i najważniejsze, czy odnajdzie prawdziwą miłość? Magda M., Ally MCBeal oraz Prawo Agaty połączone w jedno i doprawione odrobiną miłości oraz dużą dawką humoru.

Także mam nadzieję, że już wiecie, co mnie dopadło i czemu ostatnio czuję się za-flikowana.

Dobrze mi. #dobrydzien #wspaniali #ludzie #dookola #mnie #selfie #polishgirl #blueyes #longhair #sombre #blonde #polishauthor #szczescieodjutra #instaselfie #instamoment #instagirl #polskadziewczyna #ania #niebieskooka #blondynka #annabalińska #autorka #spokoj #czwartek

 

Buziaki!

Ania

annabalinska.blog.pl

25 przemyśleń na temat “Za-fliksowana”

  1. ~Jaga pisze:

    Jej szerokość Afrodyta :) kiedyś oglądałam :) podobało mi się – polecam jeszcze Skandal i Lucyfer

    1. Ania pisze:

      Z przyjemnością obejrzę :)

  2. ~Iwona pisze:

    Cóż, nie ma Netflixa, ale nie wykluczam zwłaszcza po twoim poście. Nie znam zadneg z tych seriali, ale skoro polecasz… Bardzo lubię dobre seriale, choć, niestety padam ich ofiarą i czasu mi brakuje. Tak czy inaczej – notuję te tytuły. Pozdrawiam :)

    1. Ania pisze:

      Ja ostatnio notuję nowości kinowe. Sporo tego przede mną, na szczęście zaczynam urlop :)

  3. Dobrze wiemy jak to jest jak się wpadnie w szał dobrych filmów i seriali xD
    Dlatego musimy się trzymać od takich portali z daleka! xD

    1. Ania pisze:

      ha ha gdybym wiedziała, że tak się wciągnę, to nawet nie brałabym pakietu bezpłatnego :)

  4. consek pisze:

    Zołzę pamiętam z odcinków pilotażowych, więc dzięki za namiary, bo ów serial przypadł mi do gustu :)

  5. ~ariadna pisze:

    Ojejejejejejej, a kiedy Ty to wszystko oglądasz?
    Ja KOMPLETNIE nie miałabym czasu… ;)

    1. Ania pisze:

      Czas to kwestia abstrakcyjna. Każdy z nas ma dobę, która ma tyle samo godzin. I tylko od nas zależy, jak nim zarządzamy. Ja do pewnego momentu na nic nie miałam czasu. Ostatnio robię to, co muszę, a resztę czasu dzielę na to, co sprawia mi przyjemność, daje odpoczynek. :)

  6. ~hegemon pisze:

    Netflixa nie mam, być może kiedyś??? Seriale lubię oglądać, ale tak naprawdę te typowo brytyjskie lub skandynawskie

    1. Ania pisze:

      O tak! Ja i mąż też kochamy typowo brytyjskie seriale.

  7. ~Anna pisze:

    Znam Netflix, bo dzieci mają, ja jednak wolę zdecydowanie czytac niż oglądać… wyjątek robię tylko dla Gry o tron, ale to mam w TV, i dla Belfra, rówżnież w Tv. Reszta może nie istnieć…

    1. Ania pisze:

      Ja lubię czytać, ale lubię też oglądać zarówno filmy jak i seriale :)

  8. no to ja dziękuję, bo przepadnę i już mnie nie będzie ;)

    1. Ania pisze:

      To tak było ze mną :)

  9. gabunia76 pisze:

    U mnie też brakuje czasu, mam kilka swoich ulubionych na dwójce, które oglądam :) Ostatnio w poniedziałki po M jak miłość idzie seria takich powieści w odcinkach na podstawie książki. Teraz był drugi odcinek pt. „Zemsta o jasnych oczach” bardzo dobry film idzie po półtorej godziny, akcja się toczy cały czas. Opowiada o dziewczynie, którą wszyscy uważają za zmarłą ponieważ wraz ze swoją rodziną bierze udział w poważnym wypadku. Wszyscy giną, a dziewczyna żyje i zamierza zemścić się na tych, którzy zabili jej rodzinę. Również wciągający serial składa się z 4 odcinków, a gdy się skończy to zapewne będzie następny dobry serial.

    Pozdrawiam ciepło :)

    1. Ania pisze:

      W sumie widziałam ostatnio reklamę. Mam nadzieję, że kiedyś nadrobię :)

  10. ~A. pisze:

    Ciekawe recenzje seriali;) Może się zatem skuszę na ich obejrzenie;)

    1. Ania pisze:

      Polecam :)

  11. ~mlodakk pisze:

    Ja żadnego z tych seriali nie znam

    1. Ania pisze:

      Polecam :)

  12. ~Karolina :) pisze:

    Widzialam wlasnie ten szal :D wiele ludzi pisze o tym portalu :D zastanawialam sie czy tam nie zawitac ale jakos mnie tak jeszcze tam nie zanioslo :D
    Sherlock cudowny jest, nie am to tamto! Ogladalam wszystkie odcinki :D
    Do suitsa sie zbieram i zbieram :D

    1. Ania pisze:

      Zbieraj się kobieto, bo warto. Chociaż ja ostatnio zakochałam się w „Zagadkach Kryminalnych Panny Fisher”- Sherlock w spódnicy. Genialna. Esencja kobiecości i te lata dwudzieste…

  13. ~Amelia pisze:

    Kapitalna strona

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Google Plus
  • Twitter
  • Facebook