Wspomóż wydanie mojej książki

polakpotrafilogo

Kochani,
nadszedł czas kiedy pomyślałam, że warto by wydać kolejną powieść. „Pod pelargoniowym balkonem” przyjęło się ciepło, a więc czas na „Szczęście od jutra”.
W związku z tym potrzebuję 5000 zł na jej wydanie w Wydawnictwie Białe Pióro. Stąd moja zbiórka crowdfundingowa na portalu polakpotrafi.pl i apel do Was o pomoc.

Dziś ruszyła zbiórka funduszy na wydanie mojej kolejnej powieści. Polak Potrafi wyznaje jedną zasadę: wszystko, albo nic. To znaczy że albo uzbieram całą kwotę, albo nie dostanę nic. W związku z tym możecie mi pomóc.
1) Możecie wesprzeć mnie finansowo. Tzn. przelać grosik, dwa lub więcej, tyle ile możecie i tym samym zostać Sponsorem mojej książki. Korzyści z tego jest wiele. Po pierwsze na stronie polak potrafi znajdziecie pewne progi finansowania i w zależności od tego, ile możecie mi przelać pieniążków, taką nagrodę otrzymacie. Za 5 zł otrzymacie Mail z podziękowaniem, ale już np. za 30 zł czekają na Was różne gadżety i prezenty. Im większa kwota, tym ciekawsze nagrody. Być może będziecie w stanie wesprzeć mnie kwotą  300 zł, wówczas będziemy rozmawiać tu oprócz nagród, między innymi o reklamie Waszego bloga, firmy czy innej działalności.

2) Możecie nagłośnić mój projekt. To znaczy że możecie go udostępnić dalej na swoich blogach, czy profilach w mediach społecznościowych. Równie dobrze ogromną pomocą dla mnie będzie to, że wspomnicie o projekcie rodzinie, znajomym, przyjaciołom, współpracownikom, klientom. Być może zaintrygujecie ich moim pomysłem i postanowią zostać Sponsorami „Szczęścia od jutra”.

Mogłabym pisać i pisać i pisać. Ale lepiej żebyście sami zajrzeli na portal, obejrzeli filmik, w którym opowiadam o szczegółach oraz przeczytali informację na temat całego projektu.
Dziękuję za każdą poświęconą minutkę i za każdą wydaną na projekt złotówkę.
Zajrzyjcie do projektu tu:
POLAK POTRAFI- Szczęście od jutra

To jak? Dopomożecie Szczęściu? ;)

Buziaki!

Ania Balińska

26 przemyśleń na temat “Wspomóż wydanie mojej książki”

  1. ~Gabrysia pisze:

    Popatrz Aniu, ja juz wydałam cztery książki – w tym dwie dla dzieci, i nie wpadłam na taki wpis, ale jakoś nie potrafię.
    Wole po cichutku pogadać z mężem potem z bankiem. Życzę Ci jak najlepiej, ale mnie życie nauczyło – liczyć na siebie. Mam satysfakcję , a bankowi tez zwracam – co jego. I chyba już nie chciałabym inaczej. Jeśli mam być szczera – nie pasuje mi ten wpis do Ciebie – przedsiębiorcza kobieto :) Pozdrawiam

    1. Ania pisze:

      Ja wolę nie zapożyczać się w bankach. Pomysł należał do Wojtka Jankowskiego, człowieka który działa na poczet wielu instytucji, stowarzyszeń i fundacji. Poza tym na polakpotrafi.pl oraz wielu podobnych jest kategoria książki, dlaczego by więc nie skorzystać? Każdą książkę chcę wydać z innego finansowania i mam nadzieję, że mi się to uda :)

  2. ~Piotr pisze:

    Gratuluję pomysłu i mam nadzieję, że uda się zebrać kwotę. Ja już przelałem swój „grosik”. To świetny pomysł. Na zachodzie crowdfunding jest bardzo modny. Ludzie za zebrane pieniądze produkują gry, filmy, wydają książki, ale i… otwierają firmy. Może kolejnym krokiem będzie założenie własnego wydawnictwa?
    Trzymam kciuki. Jestem dobrej myśli.

  3. ~Nitka pisze:

    Gratuluję pomysłu Aniu i trzymam kciuki. Oczywiście będę promować Twój projekt, jak tylko się da :)

    1. Ania pisze:

      Będę wdzięczna za każdą złotówkę i każde udostępnienie projektu :)

  4. ~jotka pisze:

    Trochę ryzykowny pomysł, Aniu – lepiej wziąć sprawy w swoje ręce. Życzę powodzenia.

    1. Ania pisze:

      To żadne ryzyko Jotko. Jak się nie uda, to trudno. Mam w zanadrzu jeszcze inne pomysły :)

  5. ~Jadźka pisze:

    „W życiu nie chodzi o czekanie, aż burza minie… Chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.” Vivien Green
    Więc droga autorko ta burza nie minie- zawsze znajdą się osoby za Twoim projektem i stare niepostępowe mohery przeciw. Nie czekaj, aż minie burza. Tańcz w deszczu swojego projektu i zdobywaj fundusze.
    Trzymam kciuki za Twoje marzenie, w dalszym ciągu nie rozumiejąc komentarzy typu Gabrysi. Choć sama deklaruje, że spełnia swoje marzenia, to nie potrafi wesprzeć innych. Smutna postać…

    1. ~Gabrysia pisze:

      Smutna postać ma w sobie wystarczająco dużo pokory, by twierdzić, że jaj pisanie służy ludziom a nie ludzie służą jej pisaniu. I nawet gdyby Nobla dostała to nie miałaby odwagi napisać ” chcecie mnie czytać – to dajcie kasę” Za moich czasów to się nazywało „pokora” ale pewnie słowo wyszło z użycia . Smutnej postaci , bardzo wielką satysfakcję daje to, że ludzie chcą czytać i kupować coś co jest dla nich przygotowane. Smutna postać swoje pisanie traktuje poważnie i dla niej autorytetem są pisarki, o które teraz biją się wydawnictwa, a które zaczynały – biorąc pożyczkę z banku. Mają na koncie wiele wartościowych książek nie prosząc nikogo o nic. Ale niestety dziś wszyscy chcą szybko, już i natychmiast. dużo huku i potem następuje cisza. To tyle w temacie – pewnie dzieli nas różnica pokolenia stąd różne podejście do tematu. Pozdrawiam i życzę powodzenia Aniu

      1. Ania pisze:

        Nie zgodzę się z Tobą Gabrysiu, ale tak jak już wcześniej wspomniałam, każdy ma swoje zdanie i tyle. Ja myślę o tym inaczej i dlatego to robię, a jeśli Ty myślisz, że to złe to po prostu Twoje zdanie. Biorąc kredyt, robiąc sobie dług, też w pewien sposób pokazujesz, że chcesz tę książkę teraz, natychmiast. Pisząc, że jest wokół tego dużo huku a potem nic, też się nie zgodzę, skoro nieustannie moja książka się sprzedaje, wpada do różnych rankingów, a i z mediami mam kontakt. Poza tym na świecie jest wiele zbiórek crowdfundingowych, o których było głośno latami. Ale nie mnie to oceniać, ja staram się nie oceniać. Każdy niech robi to, co chce i już.
        Nie rozumiem tylko kwestii, w której po wielu latach naszej (powiedzmy) współpracy Gabrysiu, Ty w tej chwili atakujesz to, co robię. Ale cóż, widocznie tak będzie lepiej.
        I myślę Gabrysiu i Jadźko, że lepiej uciąć tę dyskusję w tym miejscu, bo zaczyna schodzić na zły tor, a przecież nie o to chodzi. Kto chce, to wpłaca pieniądze na mój projekt. Kto nie chce, niech nie wpłaca i nie komentuje mojego wyboru.
        Spokojnego popołudnia kobietki.

        1. ~Gabrysia pisze:

          Nie atakuję Aniu – po prostu zdziwił mnie wręcz zszokował – już sam tytuł posta. Ja byłam pewna, że za wszystkim stoi jakieś wydawnictwo i druga książkę przygotowujesz na jego wyraźne zlecenie.To dało się odczuć z Twoich relacji ba blogu i FB. Nie da się ukryć, że mamy inne oczekiwania od życia i inne nastawienie do niektórych spraw. Życzę, aby druga książka sprzedała się tak, żeby wystarczyło Ci na trzecią. A co do tego nieszczęsnego kredytu, to był wzięty tylko na pierwszy tomik a teraz już wszystko toczy się siłą rozpędu, czego i Tobie życzę

          1. Ania pisze:

            Niestety, zyski z pierwszej książki inwestuję w zupełnie inne rzeczy i projekty. A książki nie wydałabym na życzenie żadnego wydawnictwa. Nie potrafiłabym pisać na zlecenie. Ja piszę, a finansujemy pół na pół, podobnie jest z zyskami.

    2. Ania pisze:

      Dziękuję, ale myślę, że każdy ma prawo mieć własne zdanie w tym temacie. A ja się tym nie przejmuję. Nikomu nie zaglądam do portfela. Jeśli ktoś chce wpłacić, to wpłaci. Jeśli nie, to jego sprawa.

  6. Karolina :) pisze:

    Następną notkę postaram się napisać o tym i dodać linka :D uda Ci się na pewno :D trzeba wspierać takie akcje!
    Liczę że na pewno uda Ci się z druga książką i będzie tak czadowa jak następna :D

    1. Ania pisze:

      Dziękuję ślicznie za miłe słowa i wsparcie :)

  7. ~ariadna pisze:

    Każdy ma inną opcję na życie i sposób realizowania celów. Komentarze dodatkowo mnie w tym utwierdziły.

    Trzymaj się ciepło i powodzenia :)

    1. Ania pisze:

      Dziękuję :)

  8. Ultra pisze:

    Aniu, życzę, aby się wszystko udało. Powodzenia,przebojowa dziewczyno.
    Zasyłam serdeczności.

    1. Ania pisze:

      Dziękuję i również przesyłam serdeczności :)

  9. ~Wanda pisze:

    Aniu, jesteś tak wspaniałą dziewczyną, że zasługujesz na „wszystko”. Przelałam pieniążki, tylko nie poprzez portal, a bezpośrednio na konto. Pozdrawiam!

    1. Ania pisze:

      Dziękuję :)

  10. gabunia76 pisze:

    Mam nadzieję Aniu, że uda Ci się zrealizować Twoje plany wydawnicze czego Ci z całego serca życzę i mocno trzymam kciuki :) Niestety finansowo nie jestem w stanie Cię wesprzeć, bo sama mam mnóstwo potrzeb, więc wiem, jak dodatkowy grosz może być potrzebny. Teraz przygarnęliśmy jeszcze takiego psiaka znajdę w bardzo złym stanie i staramy się mu pomóc, więc szczerze powiedziawszy ledwo wiążemy koniec z końcem. Jednak pamiętaj Aniu, że sercem jestem z Tobą i przesyłam Ci dobrą energię :)

    Ściskam Cię ciepło

    1. Ania pisze:

      To wspaniale, że przygarnęliście pieska. Trzymam kciuki, aby wyzdrowiał i był przy Was baaardzo szczęśliwy :)
      Buziaki!

  11. ~Iwona pisze:

    Crowfunding staje się coraz popularniejszą forma pozyskiwania funduszy, zatem Aniu – powodzenia. Jesteś zdeterminowana, więc przedsięwzięcie na pewno się uda.

    1. Ania pisze:

      Zgadza się. Jestem zdeterminowana i wiem, że ta książka wyjdzie w tym roku :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Google Plus
  • Twitter
  • Facebook