To be loved…

Michael Buble.  I na tym w rzeczywistości mogłabym skończyć. Nie trzeba nic dodać, nic ująć. Okrzyknięty następcą Franka Sinatry. Dla mnie osobiście, artysta nie do pokonania. Wykonuje zarówno własne piosenki, jak i covery, ale we wszystkim co robi, widać ogromne pokłady miłości, pasji, pozytywnej energii, ale i przede wszystkim autentyczności….

Witajcie!

Zaczynam dziś coś nowego, zupełnie mojego. Niektórzy z Was znają mnie pewnie ze zmienionaona.blog.pl Tamten etap zamknęłam, ponieważ zabrakło mi świeżości, tej której posiadałam na początku. Postanowiłam odpocząć od pisania, ale nie mogłam.  Ciągle o tym myślałam… i tak powstały konwenanse.blog.pl Skąd nazwa? Ponieważ uwielbiam to słowo i choć mało…


  • Google Plus
  • Twitter
  • Facebook