O tym, jak Ania cudem zawsze trafia w centrum wydarzeń

ala

Przedwczoraj

- Informacja Turystyczna w Iławie, słucham?- podnoszę słuchawkę dosłownie tuż po wejściu do biura.

- Witam, witam Mateusz Szymkowiak „Pytanie na śniadanie”…- słyszę i szczęka mi opada. O kurczaczki, znam ten głos. To faktycznie ten zabawny prezenter z TVP 2 w okularkach.

- W czym mogę pomóc?- pytam.

- A widzi Pani. Jutro z ekipą przyjeżdżamy do Iławy, nakręcić reportaż z Waszego miasta. W związku z tym mam kilka pytań…

I tak o to rozpoczyna się rozmowa- rzeka o wszystkich atrakcjach itp. Podpowiadam, sugeruję, idę na kompromis, podaję namiary itp. W końcu pan w ciągu tego jednego dnia dzwoni do mnie kilkukrotnie zadając niezliczoną ilość pytań. Na każde staram się odpowiedzieć, jak tylko umiem. I nie dlatego, że pan jest z TV. Ja po prostu staram się, jak mogę, aby turyści byli zadowoleni z pobytu w Iławie. (Nieskromnie dodam, iż dostałam mimo krótkiego stażu pracy- pochwałę, która dotarła do mnie, aż z Informacji Turystycznej w Gdańsku. To takie miłe…)

Wczoraj

Godziny poranne. Ekipa TVP rozkłada się pod ratuszem. Wychodzę z biura, kieruję kroki ku Szymkowiakowi:

- Witam serdecznie, Anna Balińska, rozmawialiśmy wczoraj przez telefon- wyciągam rękę. Młody prezenter odwzajemnia mój uścisk, uśmiecha się.

-Ach to pani. Dziękuję za pomoc.

- To może w ramach wdzięczności zrobimy sobie pamiątkowe zdjęcie?- pytam.

- Jasne! Tylko nagramy ten kawałek i już możemy się fotografować- mówi radośnie.- Tylko mam prośbę. Przejdźmy po imieniu, będzie wygodniej- proponuje.

Nagle patrzę, a z przeciwka jedzie dwóch przystojniaków na rowerze. Jeden łudząco podobny do aktora Tomka Ciachorowskiego. Myślę sobie: taka gwiazda w Iławie? No way! Kiedy nagle Szymkowiak woła tych rowerzystów i przedstawia ich… przy czym okazuje się, że sobowtór Ciachorowskiego to on! Podaje mi ciepłą dłoń, uśmiecha się szelmowsko i ówi: Tomek jestem… Mam ochotę:

a) zemdleć

b) pisnąć z zachwytu

c) tyknąć jego biceps, by sprawdzić, czy jest prawdziwy :)

Panowie nagrywają reportaż, po czym wpadają do IT, by przypomnieć się o wspólnym zdjęciu. Chwytam jakąś panią na ulicy, która robi nam fotkę. Co więcej, media nie wiedzą, że „Pytanie na śniadanie” przyjeżdża do Iławy, więc mam jedyne zdjęcie z ekipą. Kiedy tylko dowiadują się z fanpage`a od razu zaczynają się telefony. Między innymi wywiad dla Info Iława, który możecie przeczytać TU.

I tak się zastanawiam, cała w euforii, czy aby nie mam szczęścia, pojawiać się w dobrym miejscu, w dobrą godzinę? Co by było gdybym tu nie pracowała lub miała wolne w danych dniach? Umknęłaby mi ta chwila i nie poznałabym tych dwóch fajnych facetów, którzy mimo swojej roboty, jaką musieli wykonać, wciąż pozostali sympatycznymi i pozytywnymi ludźmi.

Buziaki z deszczowej Iławy!

Ania

28 przemyśleń na temat “O tym, jak Ania cudem zawsze trafia w centrum wydarzeń”

  1. ~Anna pisze:

    Cóż, nie znam żadnego z tych panów, może dlatego, że nie oglądam tv. Ale miło, że było Ci miło:).

    1. Ania pisze:

      Dziękuję Anno :)

  2. Ależ z Ciebie szczęściara. Ile to czasami pozytywnych ludzi takie zbieg okoliczności potrafi postawić na naszej drodze. Rzecz by można, że to było przeznaczenie, że się spotkaliście ;)

    1. Ania pisze:

      Dokładnie. A wczoraj, dostaliśmy telefon od Szymkowiaka z podziękowaniami za miłe przyjęcie :)

  3. Kurcze, nie do końca znamy polskie gwiazdy ale na szczęście pana blondyna chociaż z twarzy kojarzymy :D
    Gratulujemy dobrego wyczucia miejsca i czasu :D

    1. Ania pisze:

      Dzięki :)

  4. ~jotka pisze:

    Aniu, po prostu masz szczęście do wydarzeń medialnych, może to nie przypadek i staniesz się gwiazdą?
    chociaż szkoda Ciebie dla świata celebrytów…ale wszystko może się zdarzyć:-)

    1. Ania pisze:

      Zgadzam się Jotko, szkoda mnie dla świata celebrytów. Mi wystarczy lokalny rynek medialny- i to współpracuję wyłącznie z porządnymi rozgłośniami radiowymi, portalami, czy prasą oraz bliscy czytelnicy bloga :)

  5. ~nasumi pisze:

    I ława na Jezioraku stanie,
    gdy na Wyspie Miłości branie :)

  6. ~Jaga pisze:

    Faaaaaaaaaajnie !!!!!! Lubię takie pozytywne postaci – ludzi którzy się uśmiechają mimo tego że zna ich całą Polska :)

    1. Ania pisze:

      Dokładnie. Od razu przeszliśmy po imieniu, było naprawdę świetnie :)

  7. ~Ewa pisze:

    AAAA Tomek Ciachorowski :) Pamiętam jak go pierwszy raz zobaczyłam w roli Janka (chyba to Janek;p) w „ZŁotopolskich”:)
    Dla mnie opcje: a,b,c! Nie mów nikomu…

    Aniu, gratuluję sukcesów w pracy i wspaniałego uśmiechu na twarzy :)

    Pozdrawiam z Krakowa :)

    E.

    1. Ania pisze:

      Dziękuję kochana i również pozdrawiam :)

  8. Marta pisze:

    Ja bym pewnie padła i nawet nie zdążyła sobie zrobić pamiątkowego foto ;)

    1. Ania pisze:

      Akurat u mnie to było tak, że Szymkowiak na koniec sam się przypomniał ze zdjęciem :)

  9. makrela pisze:

    ups, nie oglądam telewizji śniadaniowej. ale fajnie, że uczestniczyłaś w promocji swojego miasta!

    1. Ania pisze:

      Ja w tym uczestniczę od listopada minionego roku, gdyż moja powieść jest swoistą promocją Iławy :)

  10. No suuuper :) Fajna przygoda i super zdjęcie :)

    1. Ania pisze:

      Dziękuję :)

  11. gabunia76 pisze:

    Wczoraj napisałam komentarz i mi go gdzieś wsysnęło :) Aniu Ty to masz farta. Widzę, że Twoja praca daje Ci mnóstwo satysfakcji, to jest najważniejsze. Brawo za to, że jesteś takim sumiennym i zorganizowanym pracownikiem z werwą i charyzmą :) Gratuluję Ci i życzę wielu sukcesów w twoich planach i poczynaniach.
    Trzymaj się ciepło
    Buźka :)

    1. Ania pisze:

      Dziękuję. Ta praca daje mi tyle satysfakcji, jak żadna inna :) Buziaki!

  12. ~mlodakk pisze:

    No cóż kompletnie nie znam tych panów ups ostatnio nawet nie wiem co to tv nie oglądam, ale wspaniale że było super!!!

  13. Praca w takim miejscu musi sprzyjać poznawaniu ciekawych osób :) Trochę zazdroszczę, jako ślęcząca przed komputerem pracująca z domu :D

    Pozdrawiam! :)

    1. Ania pisze:

      Muszę przyznać, że pracowałam w wielu miejscach, ale ta praca daje mi najwięcej radości. Każdego dnia spotykam wiele osób, staram się, aby była to bardziej misja nie praca. Czuję, że pomagam tym ludziom sprawić, aby pobyt w Iławie był ich najlepszym urlopem w życiu :) Buziaki!

  14. ~hegemon pisze:

    Nie nazwałbym tego szczęściem. Szczęście, to przypadek. Nazwałbym to talentem, który umiejętnie wykorzystujesz. Masz talent, do przyciągania pozytywnych, fajnych ludzi. A każdy talent można rozwijać :-)

    1. Ania pisze:

      Mam tę moooc :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Google Plus
  • Twitter
  • Facebook