141H

Ale ja go kocham!

Ostatnio usłyszałam przypadek dziewczyny, w sumie kobiety, aczkolwiek owa bohaterka dzisiejszego wpisu jest już po trzydziestce. Owa kobieta jest w związku małżeńskim od wielu lat. Chwilę po ślubie wyjechali do Warszawy: większe miasto, lepsze perspektywy. Ona pracowała w dziekanacie jednej z wyższych uczelni, on jako przedstawiciel handlowy. Po pewnym czasie…

64H

Tak jak ona trzepie, nie trzepie nikt…

O wybudowaniu domu myślałam zawsze. Marzyła mi się mała parterowa chatka na obrzeżach miasta, czyli wszędzie blisko, a jednak odrobina własnego miejsca na ziemi. Życie zweryfikowało marzenia, dwa lata temu, po wieloletniej tułaczce na stancjach, kupiliśmy mieszkanie. Własne m jest idealne. I choć przy każdym przypływie gotówki, staramy się coś…

123H

Szarańcza szkolnictwa wyższego

Przychodzi baba do lekarza ze studentem w d*pie. Lekarz pyta: Co pani dolega? Baba odpowiada: Dziekanat! Zaczęłam od czerstwego suchara, ale ilu z nas spotkało się z takim traktowaniem, czy to w urzędach, czy w dziekanatach? No właśnie. Niby ludzie wykształceni, a jednak nie zawsze idzie to w parze z…

216H

Ależ egoistka ze mnie..

Miał być dziś wpis. Kolejny, typowo konwenansowy, czyli o życiu, o ludziach, pół żartem pół serio. Jednakże dzisiejszy  będzie zupełnie inny. Bardzo egoistyczny, bo będę się chwalić, wręcz przechwalać. A co mi tam… Kto mi zabroni Od rana odwiedzam znajome blogi, czytam, komentuję, rozmyślam. Już mam dodać wpis na konwenanse…

168H

O tym, jak Stasiu nie wiedział, kim jest ta od Papajem…

Jakiś rok temu. Sobotni poranek. Stoję w długiej kolejce do kasy w markecie. Co prawda, nie mam dużo zakupów, ale kasy do tzw. szybkiej obsługi nie otworzą. Stoję więc za ludźmi, których zawartość koszyka z pewnością nie zmieściłaby mi się do lodówki. A lodówkę mam sporą. Dłuży mi się, więc…


  • Google Plus
  • Twitter
  • Facebook